| Motywacja czyli co nas podkusiło do szycia. |
|
|
|
| Moda od kuchni - Konkursy | |||
| Wpisany przez papavero | |||
| środa, 01 lutego 2012 00:00 | |||
|
Każda z szyjących osób miała kiedyś po raz pierwszy w życiu igłę i nitkę w rękach. Niezależnie od tego, czy była to zwykła ręczna igła czy taka maszynowa pierwsze ściegi zapamiętuje się naprawdę na długo. Opowiedzieliście nam nieco o swoich początkach na łamach naszego portalu. Jak więc to było? Oto skrót niektórych wypowiedzi.
"Przede wszystkim do szycia skłoniły mnie niestandardowe wymiary". "(Szyję)...zmuszona przez życie a zwłaszcza przez zmienioną ciążowo figurką", "Byłam osóbką o filigranowej figurze i miałam problem okrutny ze znalezieniem sukni. " Muszę przyznać, że to jeden z najczęstszych powodów, które wymieniają kobiety. Z tej samej przyczyny kobiety skłaniają się do szycia miarowego w pracowniach krawieckich. Co oznaczają niestandardowe wymiary? Według mnie niestandardowe jest przynajmniej 50% społeczeństwa. Albo mamy za duże piersi, albo inne wcięcie w talii, czasem wzrost nie ten innym razem obwód ręki. Gdyby tak wszystkie kobiety były tego świadome krawcowe byłyby najbogatszą częścią polskich przedsiębiorców, świadomość Polek w tym zakresie niestety nie jest jeszcze taka duża.
"Przyszedł moment gdzie robiliśmy występy ze znajomymi, kasy nie mieliśmy a jakoś wyglądać trzeba było" ... "Patrzyłam na pięknie ubrane dziewczynki, przy tym tak bardzo szczere, że aż bolało" "Moja mama szyła od zawsze , maszyna i "cudem " kupione mariały pozwalały nam chodzić w przyzwoitych ubraniach". Kolejne wypowiedzi na forum i chyba kolejny najczęściej podawany powód. I chociaż nie był to pierwszy ani jedyny powód dla którego osobiście rozpoczęłam swoją przygodę z szyciem, to nie ukrywam, iż także się pojawił. Jako nastolatka przeżyłam okres rozpieszczania przez rodziców i ogólnego dobrobytu, potem bardzo trudny okres kiedy to wszechświat postanowił, iż jeden rodzic mi w zupełności wystarczy. Szycie niewątpliwie było rozwiązaniem problemu z zakupem nieosiągalnych gotowców. Szyłam sobie, mamie... zdarzyły się też jakieś pojedyncze egzemplarze dla brata. Tak więc szycie dla wielu z nas było uzasadnione ekonomicznie.
Część z nas artystyczne wzorce wyniosło z domu, gdzie rodzina miała ciągotki do szycia, dziergania na szydełku, malowania rzeźbienia lub układania pięknych bukietów. ("W moim rodzinnym domu kobiety zawsze miały czymś zajęte ręce"... "Moja mama to artystka, więc przez 20 lat przyzwyczaiłam się do pomagania jej w pracowni."..."Często podpatrywałam mamę, jak szyła dla nas (w sensie - dla dzieci ),")
Niektórym rodzice wmówili, że szycie od dawna im się podobało ("Zostawiała mnie z tonami papieru i nożyczkami") i tak im już zostało. Anutko, wiem, że przekręciłam Twą wypowiedź strasznie, ale w Twoim przypadku jestem pewna, że z szyciem zwiążesz się na bardzo długo więc sobie pozwalam
Oto wypowiedzi, które kazały mi zastanowić się nieco nad genezą mojego wyboru szycia: "W domu mówią, że zamiłowanie do szycia przeszło mi w genach. ", "Mowi sie ze to ma sie w genach i cos w tym jest,", "Babcia cudnie ha
Bez trudności też się w szyciu nie obejdzie. Trudne chwile i chęć rzucenia tkaniny w kąt miał chyba każdy z nas. Bo nie zawsze wszystko wychodzi jak trzeba. "Największą mam radość gdy dana rzecz wyjdzie jak należy mimo trudności w czasie szycia", "Raczej zawsze miałam przysłowiowe dwie lewe ręce do różnego rodzaju robótek.".
Bywa też tak, że spełniają się nasze marzenia z dzieciństwa. "Zawsze marzyłam o szyciu".Ja się przyznam, że marzyłam o czymś zupełnie innym. Od pierwszej klasy podstawówki do pierwszego roku studiów chciałam być nauczycielką matematyki. I chociaż zdanie zmieniłam świadomie to nauczycielskie ciągotki pozostały, stąd papaverowe kursy konstrukcji odzieży. I tak naprawdę kocham swoją pracę, gdyż łączy dwie pasje.
I oczywiście na koniec wypowiedź, która zapewniła pewnemu lizusowi nożyczki. I chociaż komplement w punkcie pierwszym jest lizusowsko miły, to wcale nie on nas przekonał. Powiem więcej, on trochę przeszkadzał w nagrodzeniu tej wypowiedzi. Cynamonowa dziewczyna, jeśli tak mogę sobie przetłumaczyć nick, ujęła nas szczególnie punktami 2, 4 oraz 9. Tak trzymać dziewczyny, my wszystkie, czyli papavero jako my wielbicielki szycia!
Co mnie motywuje do szycia:
|