| Analiza kolorystyczna... wg nichya |
|
|
|
| Moda od kuchni - Konkursy | |||
| Wpisany przez papavero | |||
| poniedziałek, 06 września 2010 08:39 | |||
|
Taka sytuacja ma miejsce, także w tym sezonie. Pastelowe barwy bardzo szybko stały się hitem lata, a to właśnie z wybiegów największych projektantów zawdzięczamy ich byt. Krótko po tym, pudrowy i miętowy kolor trafił w gusta Polek, przedzierając się do najpowszechniejszych sieciowych sklepów. Trzeba jednak przyznać, że nie wszystkim jest w takich kolorach dobrze, a przynajmniej u większości nie jest to, dobry wybór kolorów do konkretnego typu urody. W takim razie jakie barwy będą odpowiednie dla każdej z nas? Żeby się tego dowiedzieć, należy wrócić do kwestii, od której tworzy się każdą dobrą stylizację, a mowa jest tutaj o analizie kolorystycznej. Myślę, że niezbędnej i niezwykle nam pomocnej. Analizę kolorystyczną najlepiej jest wykonać u stylisty mającego specjalnie wykonane na ten cel chusty, dzięki którym owa analiza będzie jak najbardziej pewna. Wiadomo jednak, że taka usługa nie należy do najtańszych, stąd postaram się tutaj przeanalizować typy urody tak, by każda z was mogła się sama do któregoś zakwalifikować.
Co w takim razie, będzie najlepszym wyborem przy makijażu, każdego z typów urody? Makijaż lata może rozkoszować się chłodnymi barwami, a błyszczący kolor pomadki do ust lub chłodny połyskujący makijaż oczu szlachetnie kontrastuje z popielatym blondem czy brązem włosów. Lato może sobie pozwolić na makijaż delikatny, przy użyciu tylko tonującego kremu na dzień i pomadki do ust, a także na wybitnie elegancki makijaż przy użyciu przypudrowanego podkładu, dokładnie obrysowanych i starannie pomalowanych ust. Róż w tym samym chłodnym tonie co pomadka do ust, nigdy nie powinien przewyższać intensywnością kredki. W przeciwnym razie powstanie wrażenie 'wymalowania'. Osoby, których oczy maja kolor szaro-niebieski lub szaro-piwny mają do dyspozycji całą paletę kolorów. Powinny z niej wybrać warianty chłodne, a więc przydymiony, a nie nugatowy brąz, fosforową żółć a nie kolor żółtka. Makijaż dla jesieni ma dwa warianty, można bowiem wybrać stonowany, naturalny makijaż lub odważny, modny eksperyment. Co więcej, perfekcyjnie wykonany makijaż nie powoduje u nich, że wyglądają jak 'lalka'. Jasna skóra jesieni wymaga tylko płynnego podkładu, a wystarczy odrobina, by podkreślić i tak wyraźne kontury twarzy. Kolory ziemi podobnie jak w ubiorze, pasują im najbardziej. Za dużo brązu wygląda jednak czasem mdło i nieciekawie, stąd jesienie mają do dyspozycji wszystkie ciepłe kolory, te z domieszką złota, ale także te, graniczące z chłodnymi. Pomidorowa czerwień pomadki do ust, będzie wyglądać zachwycająco, ale i purpura wchodząca w fiolet jest doskonała. Typ jesienny musi wystrzegać się jasnych, perłowych barw, lodowatego lila i zimnego różu. Delikatny nugat i miedź wyglądają elegancko i naturalnie. Ten typ urody może pozwolić sobie na mocne pomalowanie oczu i stosunkowo ciemne kolory, wówczas jednak usta powinny być delikatniejsze. Może także. pomalować się na odwrót, mocniej zaznaczając usta, a mniej oczy.
Makijaż zimy wymaga niewielu, ale za to mocnych kolorów. Dla jasnej cery prawie zawsze wystarczy lekki, jasny podkład, ale także w przypadku cery oliwkowej podkład nie może być gęsty i grubo nałożony. Zima wymaga różu niewiele, z tym że powinien on być w tonie pomadki do ust. Jeśli typ zimowy używa tylko błyszczyka, swoje oczy może podkreślić używając ciemnej kredki. Tak jak w przypadku jesieni, zima powinna intensywniej podkreślać tylko jeden ze swoich walorów – oczy lub usta. Modne eksperymenty, także są dobrym rozwiązaniem, a chłodne zdecydowane kolory powinny znaleźć się na pierwszym miejscu w kosmetyczce Pani zimy. Nie zapominajmy jednak, że to co najbardziej podkreśla naszą urodę lub ją przytłacza, będąc tym samym, najbardziej widocznym elementem w stylizacji, kieruje się tą samą kolorystyką jak w przypadku makijażu. A mowa o ubiorze, stąd poniżej przedstawiam kilka rzeczy we właściwych tonacjach dla każdego z typów urody. Pamiętajmy jednak, że chodzi tutaj o dobór barw, przy których typy sylwetek zostały pominięte. Na koniec, dla jeszcze większego ułatwienia w robieniu przez was analizy, załączam test, który mam nadzieję świetnie spełni swoją rolę. Nie pozostaje zatem nic innego, jak życzyć wam, by efekt waszej analizy wniósł coś nowego, świeżego do waszej codziennej stylizacji. Powodzenia! Papaverowa notka: Jak zwykle na koniec muszę dodać swoje trzy grosze. Artykuł został bardzo ładnie napisany, chociaż osobiście nie zgadzam się z niektórymi jego aspektami. Ciekawa natomiast jestem czy przy jego pomocy będziecie potrafiły dokonać takiej wstępnej analizy dla siebie lub koleżanek. A że tekst był o kolorach, autorka tekstu otrzyma od nas jedwabną kolorową apaszkę.
|