| Być kobietą, być kobietą… wg Amatorki |
|
|
|
| Moda od kuchni - Konkursy | |||
| Wpisany przez Amatorka | |||
| niedziela, 29 sierpnia 2010 15:14 | |||
|
Skoro o ozdobach mowa, to nie udałoby nam się to tak łatwo bez pewnych drobiazgów, które sprawiają, że błyszczymy w towarzystwie. Jak w tytułowej piosence Alicji Majewskiej kobieta marzy o tym aby „mieć pół kilo biżuterii, kapelusze takie duże…” korale, koraliki, broszki, paski, spinki itd. Na pewno każda z nas posiada niezliczone ilości dodatków – dziś pokaże Wam kilka najmodniejszych w tym sezonie. Biżuteria na lato 2010 roku występuje w roli głównej. Jest duża, a wręcz można powiedzieć, że ogromna. Wykonana z przeróżnych tworzyw i różnokolorowa. Na pierwszy rzut idą naszyjniki. Ich wymiary sięgają rozmiaru XXL. Projektanci proponują również noszenie kilku łańcuchów (nie łańcuszków!) Styl etniczny jest wciąż bardzo modny.
Uszy ozdabiają równie duuuże i kolorowe kolczyki. Są nieco egzotyczne i bardzo, bardzo stylowe. Oczywiście im większe tym lepsze! Obawiałabym się tylko o zdrowie, po godzinie noszenia takich kolczyków i wisiorów mogłoby trochę ucierpieć.
Na ręce obowiązkowo duża bransoleta lub kilka mniejszych. Nie ważne są tworzywa, nosimy wszystko na raz jednocześnie.
Były już naszyjniki, kolczyki i okulary. Ostatnim hitem w tym sezonie są…kokardki. Tak, tak kokardki powróciły. Projektanci coraz częściej wykorzystują ten motyw w swoich kolekcjach. Są odpowiednie na każdą okazje i dla kobiet w każdym wieku. Raz poważne i eleganckie, a innym razem dowcipne. To właśnie ich dwoista natura (jak natura kobiet) sprawia, że mało kto jest w stanie im się oprzeć. Przyczepić je można do wszystkiego. Warto w tym miejscu wspomnieć o fryzurce Lady Gagi, kiedy to na głowie miała wielką kokardę z włosów. A więc dziewczyny, zabieramy się za wiązanie kokardek!
Mówią, że diabeł tkwi w szczegółach. I chyba się z tym zgodzę. Dodatki to nasza tajna broń w uwodzeniu mężczyzn. Choć sama nie przepadam za nakryciami głowy, to natrafiłam na dość ciekawe rozwiązania, jakie proponują nam słynni projektanci. Z pewnością większość z nich nie nadaje się na spacery po mieście, ale fajnie by było mieć coś takiego w swojej szafie. Chociażby dla samej satysfakcji.
Jest jeszcze wiele drobiazgów, które sprawią, ze poczujemy się lepiej. Niestety nie starczyłoby miejsca na pokazywanie każdego z nich. Na koniec zadam Wam pytanie. Czy mogłybyśmy się bez tego wszystkiego obyć? Odpowiedź brzmi: pewnie tak, ale po co. To wszystko jest przecież przywilejem bycia kobietą. I jeśli o mnie chodzi, nie zamieniłabym się za nic z mężczyznami. „Być kobietą, być kobietą…” – tak jest pięknie.
Papaverowa notka: Dziękujemy za udział w konkursie, poniżej zdjęcie nagrody pocieszenia jaka zostanie wysłana do Amatorki wraz z pewną sukienką
|